Koszyk

ilość produktów: 0
suma: 0.00 zł
zobacz koszyk


Aktualności - starsze


Krasnojarsk, czyli religijny kajf. Rozmowa Kultury Liberalnej

  • 2012.09.19

W Kulturze Liberalnej z 11 września 2012 pojawiła się rozmowa Kingi Bacewicz i Tomasz Zawisko z autorami książki "Krasnojarsk zero" - Bartoszem Jastrzębskim i Jędrzejem Morawieckim. 

 

Dlaczego waszą opowieść o Rosji zaczęliście w Krasnojarsku  w Mieście Zero?
 
Bartosz Jastrzębski: Tytuł „Krasnojarsk Zero” można różnie rozumieć. Dla nas głównym tematem jest kwestia życia religijnego, które tam odradza się z punktu zero. Krasnojarsk był twierdzą komunizmu już w czasach rewolucji w 1905 roku, potem stał się miastem zamkniętym ze względu na stworzenie tam ośrodka przemysłu ciężkiego, atomowego. Mieszkańcy Krasnojarska byli z definicji związani z aparatem władzy. To powodowało, że nie było tam miejsca dla życia religijnego. Dla nas był to poligon badawczy. Warunki laboratoryjne, w których mogliśmy badać, w jaki sposób odradzają się czy przekształcają ruchy religijne interesujące nas w tej książce. Ważne także jest to, że Krasnojarsk to miasto bez właściwości. Nie uwodzi, bo i nie ma czym. Jest artefaktem epoki socjalistycznej, a więc jest miastem zerowym pod względem estetycznym. Miasto Nic. Potem tę zerowość z czasem przełamuje: za miastem nijakich murów kryje się miasto szczególnych ludzi, ze szczególnymi doświadczeniami
 
Jędrzej Morawiecki: „Krasnojarsk Zero” oznacza nie tyle start, co raczej reset. Reset od początku lat 90. dla ludzi, którym nagle coś w głowie przeskakuje i postanawiają iść drogą religijną. Ten wybór jest wyborem niezwykle trudnym, nonkonformistycznym, niewygodnym.