Koszyk

ilość produktów: 0
suma: 0.00 zł
zobacz koszyk


Aktualności - starsze


Ososiński w Dwójce o Rilkem

  • 2013.10.03
"Dziennik schmargendorfski" to był taki poligon doświadczalny, na którym Rilke próbował szkicować własne utwory – opowiadał w "Notatniku Dwójki” Tomasz Ososiński, tłumacz wydanych właśnie dzienników Rainera Marii Rilkego.
 
"Dziennik schmargendorfski" związany jest nieodłącznie z postacią przyjaciółki autora Lou von Andreas-Salomé, znanej i popularnej swego czasu pisarki niemieckiej. – Rilke spotkał ją w 1897 roku po swoim przyjeździe z Pragi do Monachium. Lou odwiedzała wtedy przyjaciół i od tego spotkania zaczął się zupełnie nowy etap w życiu Rilkego. Uważam za jedną z atrakcji tych dzienników, że ten przełom został udokumentowany. Czytając dziennik możemy zobaczyć jak rozwijała się jego relacja z Lou i jaki wpływ miała na jego twórczość – mówił tłumacz "Dzienników schmargendorfskich" Tomasz Ososiński.
 
Lou von Andreas-Salomé pochodziła z rodziny niemieckiej, ale urodziła się w Rosji w Petersburgu. Doskonale znała język i kulturę rosyjską i to właśnie ona wprowadzała Rilkego w ten nieznany mu wcześniej świat. Odbyła z Rainerem Marią Rilkem dwie podróże do Rosji, które autor opisał w swoim dzienniku. – Lou pochodziła z rodziny francusko-niemieckiej, jej ojciec był generałem francuskiego pochodzenia, a jej matka Niemką. Lou była też osobą znaną w kręgach literackich m.in. z przyczyny swojej znajomości z Friedrichem Wilhelmem Nietzschem, który dwukrotnie jej się oświadczał bez powodzenia. Nietzsche w oparciu o rozmowy z nią ukończył swoje dzieło "Tako rzecze Zaratustra". Lou von Salomé z kolei napisała książkę o jego filozofii i była to jedna z pierwszych książek poświęconych Nietzschemu – opowiadał gość Dwójki.