Koszyk

ilość produktów: 0
suma: 0.00 zł
zobacz koszyk


Aktualności - starsze


Dwutygodnik o Rilkem

  • 2013.10.22

Polecamy świetny tekst o "Dzienniku schmargendorfskim" pióra Aldony Kopkiewicz, który ukazał się właśnie w Dwutygodniku.

Trudno zgadnąć, co takiego dostrzegła w Rilkem Lou (i wiem, że skoro Rainer pozostaje Rilkem, powinnam nazywać ją Andreas-Salomé, ale Lou bardziej pasuje do Lou – to krótkie i zadziorne imię gwiazdy, którą przecież była). Kiedy poznali się wiosną 1897 roku, on miał na koncie jedynie wiele epigońskich tomików, ona zaś była sławną z talentu i inteligencji pisarką, która inspirowała Nietzschego, Rée, Hauptmanna, Strindberga i Wedekinda, potem także Freuda, i to nie jako naiwna muza, wzdychające dziewczątko, roztaczające wokół siebie wszelaką śliczność, czy żona od przepisywania tekstów znanemu mężowi, ale jako równoprawna partnerka rozmów i autorka tekstów. Rilke zakochał się od razu i zaczął pisać dla niej dziesiątki wierszy, ona była nieubłagana jako krytyk literacki. Wierzyła jednak w niego i zmuszała go do wytężonej pracy, przede wszystkim – do pracy nad sobą. Spotykali się mniej więcej przez trzy lata. To Lou zakończyła tę relację słynnym wezwaniem: „Idź tą samą drogą naprzeciw swemu ciemnemu Bogu! On ma moc zdziałać to, czego ja już dla Ciebie uczynić nie mogę!”. 

Cał tekst dostępny tutaj: http://www.dwutygodnik.com/artykul/4807-rilke-okolo-1900-roku-dlonie-i-rzeczy.html