Koszyk

ilość produktów: 0
suma: 0.00 zł
zobacz koszyk


Książka

UWAGA!!!

Uprzejmie informujemy, że do odwołania wysyłki z księgarni  robimy tylko w poniedziałki. Odbiór osobisty możliwy jest tylko w poniedziałki w godz. 9-14-ta.

 

Witamy w Wirtualnej Księgarni Wydawnictwa Sic!. Znajdą w niej Państwo pełną ofertę książek wraz z wyczerpującą informacją o każdej z nich

 

Dla Państwa wygody książki zostały pogrupowane w kategorie pozwalające odszukać tę część oferty, która szczególnie Państwa interesuje. Pomocą służy też wyszukiwarka ułatawiająca znalezienie określonego tytułu bądź książek określonego autora.

Zatem koszt zakupu wyniesie: cena książki (lub książek) + 15 zł (płatność elektroniczna) lub + 20 zł (za zaliczeniem pocztowym). Jeśli zaś wybierzecie Państwo odbiór osobisty (w naszym biurze w Warszawie), prosimy o telefoniczne umówienie się na odbiór lub mailem na adres sprzedaz@wydawnictwo-sic.com.pl. Istnieje wtedy możliwość płatności internetowej, gotówką lub kartą.

Przy zamówieniach o wartości powyżej 250 zł (bez kosztów wysyłki i pobrania) koszty wysyłki i pobrania pokrywa Wydawca. 

Ewentualny zwrot możliwy wyłącznie po dostarczeniu oryginalnego paragonu fiskalnego.


Herman Melville
Rok wydania: 2009
Wydanie: pierwsze
Tłumaczenie: Adam Szostkiewicz
Format: 123 x 197 mm
Opracowanie graficzne: Jacek Staszewski
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 160
ISBN: 978-83-60457-87-0

Cena: 34,90

Kopista Bartleby przynależy do konstelacji literackiej, której gwiazdą polarną jest Akakiusz Akakiuszowicz („Tam, w tym przepisywaniu, zwidywał mu się jakiś własny, urozmaicony i przyjemny świat. Na twarzy jego malowała się rozkosz; niektóre litery były jego ulubienicami i gdy się dobierał do nich, był po prostu nieswój”), tkwiącymi w samym środku bliźniaczymi gwiazdami są Bouvard i Pécuchet („Dobra myśl żywiona w sekrecie przez obu […]: kopiować”), jaśniejącymi zaś na przeciwległym krańcu dwoma białymi karłami Simon Tanner („bycie kopistą” to jedyna tożsamość, do jakiej rości sobie pretensje) oraz książę Myszkin, potrafiący naśladować dowolny charakter pisma; a którą okala, niczym wąski pas asteroidów, orszak anonimowych kancelistów Kafkowskich sądów. Istnieje wszelako inna jeszcze, filozoficzna konstelacja Bartleby’ego, skrywająca całą tajemnicę kształtu, jaki pierwsza ledwie wykreśla.

Giorgio Agamben, Bartleby, czyli o przypadkowości

Na pierwszy rzut oka formuła [I WOULD PREFER NOT TO – WOLAŁBYM NIE] wygląda jak kiepski przekład z obcego języka. Kiedy jednak uważniej wsłuchamy się w jej wspaniałe brzmienie, będziemy zmuszeni odrzucić tę hipotezę. Być może to sama formuła wprowadza do wnętrza języka coś w rodzaju obcej mowy. […] Czy nie to właśnie jest schizofrenicznym powołaniem literatury amerykańskiej: doprowadzić język angielski do upadku za pomocą osobliwych zwrotów, dewiacji, detaksy albo surtaksy (w opozycji do standardowej syntaksy)? Dodać odrobinę psychozy do angielskiej neurozy? Stworzyć nową uniwersalność? […] Melville odkrywa obcy język, który płynie pod powierzchnią angielszczyzny i ją unosi: NIEZNANY albo zdeterytorializowany język Wieloryba.

Gilles Deleuze, Bartleby albo formuła

Patronat medialny: